Facebook

Z historii średniowiecznego Powsinka

Powsinek, to pomimo swej nazwy wskazującej na pokrewieństwo, czy bardziej na pochodzenie związane z Powsinem, nie ma z nim wiele wspólnego. Na przestrzeni wieków bardziej był związany z graniczącym z nim Milanowem (od 1677 r. Wilanowem). Mieszkańcy Powsinka należą i zawsze należeli do parafii milanowskiej (dzisiejszej wilanowskiej). W parafii św. Anny byli chrzczeni, brali śluby i spoczywają na wilanowskich cmentarzach. Tym obecnym i tych z przed wieków, znajdujących się wokół dzisiejszego kościoła i tego, który do czasów króla Jana III Sobieskiego stał około 100 m. na wschód od obecnego kościoła w parku pomiędzy pomarańczarnią a dworem Milanowskich, na którego miejscu stoi pałac. Do końca lat pięćdziesiątych XX wieku w Powsinku nie było również szkoły, dlatego dzieci i młodzież chodziły do wilanowskich szkół. A także duża część jego mieszkańców pracowała w majątku wilanowskim. Do częstych też należały małżeństwa pomiędzy mieszkańcami obu wsi. (Mój ojciec Franciszek był z Powsinka, a mama Marianna z Wilanowa).

Dzisiejsza granica pomiędzy gruntami Powsinka i Powsina, to także istniejąca od 600 lat granica pomiędzy parafiami milanowską – wilanowską św. Anny, a powsińską św. Elżbiety. To także północna granica włości należącej do rodu Ciołków, jednego z możniejszych średniowiecznego Mazowsza, właścicieli Powsina, Lisów, Nart, Kabat i innych okolicznych wsi.

Powsinek pojawia się na kartach historii pod sam koniec XIV w. W roku 1399 Sędek z Powsinka, kupił od swojego stryjka Macieja z Rakowca (dzisiaj część warszawskiej dzielnicy Ochota) połowę dóbr Mlądz w Ziemi Czerskiej, a książę Janusz I Stary, pan i dziedzic Ziemi Warszawskiej, Czerskiej ect, ect, ect, daje na ten dział prawo chełmińskie.

Sama wieś istniała zapewne już od kilku pokoleń, niestety dokumenty mówiące o tym nie zachowały się do naszych czasów. Dzisiejszy Powsinek, na przestrzeni wieków, występował w dokumentach pod różnymi nazwami. I tak w zapisie z 1399 r. występuje nazwa Powssino. W roku 1422 Powsino Minor, w 1426 Powsino Prutenorum, w 1433 Powszino Minor, 1457 Powszino Pruskie, 1493 Powsino Taborowe, 1494 Maly Powsin, 1510 Powsinek, 1514 Powszynko, 1526 Powszynek.

Powsinek w średniowieczu (XIV – XVI w.) graniczył na zachodzie z gruntami wsi Wolica należącymi do Wierzbowów ze Służewa, na północy z Milanowem, który był w posiadaniu rodu Milanowskich i Zawadami, będącymi własnością prepozytury opactwa czerwińskiego przy kościele Świętej Trójcy w Błoniu, na wschodzie, przez Wisłę z Miedzeszynem, będącym również własnością prepozytury błońskiej. I w końcu na południu graniczył z wsiami Narty, Powsin i Kabaty będącymi własnością rodu Ciołków herbu Ciołek. W jednym z dokumentów (Warsz. 1, 212), pochodzącym z 1426 r. jest informacja, że Wigand z Powsina i Ostrołęki, chorąży czerski, ma się ugodzić o granicę Kabat i Powsina z Powsinkiem (Powsino Prutenorum) z jego właścicielami: Mikołajem Piotrkowskim, Sędkiem i jego synem, Dziersławem, i Nieszczałką oraz razem z nimi wytyczyć granicę swej wsi Narty.

Z powyższego wynika, że teren dzisiejszych Zawad, położony pomiędzy Wilanówką a Wisłą, oraz pomiędzy dzisiejszymi ulicami Vogla (z przedłużeniem w kierunku Wisły) a Metryczną (z przedłużeniem w kierunku Wilanówki), w średniowieczu należał do gruntów wsi Powsinek. Oczywiście w przybliżeniu – uwzględniając m. in. zmiany koryt rzek Wisły i Wilanówki.

Powsinek w czasach średniowiecza był dużą wsią, wydaje się, że większą od Milanowa (chodzi o powierzchnię). Ponieważ król Sobieski kupując Powsinek zapłacił za niego 47 000 florenów, podczas gdy za Milanów tylko 45 000.

Sędek z Powsinka miał kilku braci: Macieja, Dziersława, Imdę, Nartołda, i Jakuba, a nadto może i siostry. Na dokumencie pochodzącym 1414 r. wymienione są ich siostry stryjeczne: Stachna, Wichna, Hanka i Zdziechna, córki Macieja z Rakowca, które za radą swej matki Dobrosławy pokwitowały zadośćuczynienie za dobra w Rakowcu, przez ich kuzynów dziedziców z Powsinka. Ród Prusów był jak widać bardzo rozrodzony. Jadwiga Chwalibińska w pracy pod tytułem „Ród Prusów w wiekach średnich” zamieszczonej w Rocznikach Towarzystwa Naukowego w Toruniu – 1948 r. tak pisze o tym rodzie – „Z polskich rodów rycerskich wyróżnia się chyba tylko swą liczebnością, co do której śmiało może współzawodniczyć z Jastrzębcami. Stwierdza to już Wacław Potocki w swym herbarzu, gdy mówi, że < Nie podobna dowcipem, ani piorem kuszem wyrazić, jak wiele się Szlachty pisze Prusem>”.

W 1417 r. Nartołd z Powsinka kupił od Świętosława z Gaczkowa 10 włók ziemi koło Nura nad Bugiem, czyli jak na tamte czasy dość daleko od swojego dziedzicznego Powsinka.

Pod rokiem 1422 natrafiamy na informację, że Wichna z Rakowca sprzedała braciom stryjecznym Dziersławowi i Nartołdowi swoją część Powsinka za 30 kóp groszy.

Dziedzice z Powsinka otrzymywali dobra ziemskie również z nadań książęcych. I tak w roku 1439 książę Bolesław IV, wnuk księcia Janusza I, nadaje Piotrowi Taborowi z Powsinka – stolnikowi warszawskiemu, swojemu dworzaninowi, dziedzictwo Orzechowo w Ziemi Liwskiej, które ten po kilku latach, sprzedaje Dziersławowi ze Strusia za 33 kopy groszy w półgroszach.

W 1443 r. książę Bolesław IV obdarowuje Mikołaja Opackiego z Opaczy przywilejem prawa chełmińskiego na jego dobra Powsinek, Opacz, i Rakowiec, zwalniając jego kmieci od prac przy grodach książęcych, a jego samego od kar sądowych. Wyznaczając czynsz książęcy na 4 grosze od włóki osiadłej.

W pracy Marty Piber „Służew średniowieczny” spotykamy jednego z Prusów dziedzica Rakowca, krewniaka tych z Powsinka, Michała Kobiałkę syna Jakusza – w latach 1447 – 1469 starostę warszawskiego, a następnie w latach 1469 – 1474 stolnika warszawskiego, nazywającego się bardzo swojsko, szczególnie dla mieszkańców okolic Wilanowa.

Właściciele Powsinka pieczętujący się herbem Prus ( stąd nazwy Powsino Prutenorum, Powszino Pruskie) posiadali przywilej książęcy prawa nieodpowiedniego dla swoich rodzin, co oznaczało, że odpowiadali tylko przed sądem książęcym. Ród Prusów Powsinkowskich można zaliczyć do rycerstwa średniozamożnego, chociaż cząstkowego

W roku 1490 miał miejsce napad zbrojny i rabunek, szlachty ze swoimi kmieciami, na Zawady i Miedzeszyn będące własnością prepozytury błońskiej. Wśród wielu rabusiów, uczestników najazdu pochodzących z wielu różnych miejscowości na Mazowszu, był także Adam z Powsinka.

W 1493 r. Paweł syn Pawła z Powsinka przekazuje swojemu stryjowi Janowi Ojrzanowskiemu, cześnikowi czerskiemu, swoje działy w Powsinku i Witkowcu ( dziś Wierzbno – część warszawskiej dzielnicy Mokotów. W XVI w. tereny w Witkowcu były w posiadaniu Jerzego Baryczki sławnego rajcy warszawskiego i jego rodziny). Tenże Jan dokupuje od Andrzeja i Trojana synów zmarłego Nartołda ziemię leżącą obok przekazanej mu przez Pawła. W roku 1526, po śmierci książąt Stanisława i Janusza III, Mazowsze objął w swe posiadanie król Polski Zygmunt Stary. W tym czasie Powsinek liczył 12 włók osiadłych, z czego Ojrzanowscy posiadali 7, a Opaccy 5 włók ( w XIX w. Powsinek liczył 20 włók i jezioro o powierzchni 20 mórg).

W XV wiecznym Powsinku były dwa tereny pokryte lasem, zwane w dokumentach gajami. Jeden znajdował się wzdłuż granicy Powsinka z Nartami, od Miedzeszyna do Powsina, drugi był zapewne skrajem ówczesnych lasów kabackich, położony przy granicy Powsinka z Wolicą i Milanowem.

Na kartach historii Powsinka można również spotkać ludzi, którzy nie byli jego dziedzicami. W drugiej połowie XV w. mieszkał w Powsinku wójt Wicher gospodarujący na jednej włóce ziemi. Na początku XVI w. żył w Powsinku Jan Niemiec, rybak poławiający ryby Wiśle i jeziorze Powsinkowskim, który został przyjęty do praw miejskich Starej Warszawy.

Także z Powsinka pochodził Franciszek syn Jakuba wymieniony w 1541 r. wśród studentów Uniwersytetu Krakowskiego.

Z wizytacji przeprowadzonej w 1603 r. w parafii Milanów, wiemy, że dziesięciny z Powsinka przynależały do niej, z czego od dziesięciu kmieci należały się miejscowym wikariuszom.

Wiek XVII , szczególnie po potopie szwedzkim, to czas , w którym zaczynają powstawać wokół Warszawy, nowej stolicy Rzeczypospolitej, duże majątki magnackie. Ale to już trochę inna historia i czasy.

Na podstawie:

Słownik historyczno – geograficzny Ziemi Warszawskiej w średniowieczu – opracowany przez Adama Wolffa i Kazimierza Pacuskiego.

Ocalić od zapomnienia – w 150 rocznicę

 

 

Tabela Likwidacyjna wsi Powsinek

 

Gospodarze z Powsinka mający prawo do skorzystania z nadania ziemi na podstawie ukazów

z 26 maja (wg kalendarza gregoriańskiego 7 czerwca) 1846 r. i 19 lutego (2 marca) 1864 r.

 

1. Drewniak Wojciech 2. Ziółkowski Jan 3. Rybarczyk Józefa

4. Nowosielski Michał 5. Jeżowski Jan 6. Pyzel Piotr

7. Rybarczyk Walenty 8. Rybarczyk Jakub 9. Woźniak Wawrzyniec

10. Porębski Józef 11.Stolarczyk Józef 12.Królak Andrzej

13. Drewniak Józef 14. Rybarczyk Jan 15. Słabik Maciej

16. Stolarczyk Wojciech 17. Tokarski Józef 18. Czubek Wojciech

19. Kanabus Józef 20. Winogradzki Marcin 21. Nowak Wojciech

22. Grzelowski Józef 23. Malczyk Wojciech 24. Czubek Wojciech

25. Kucharski Wojciech 26. Stolarczyk Jan 27. Malczyk Anna

28. Wójcik Szymon 29. Kosowski Józef 30. Grzelowski Franciszek

31. Rybarczyk Jan

 

W przypadku 5 gospodarzy występuje w rosyjskim oryginale imię „Włas”, co dosłownie tłumaczy się na polskie imię Błażej. Jednak na Powsinku imię to w tamtym okresie (ok. 1864 r.) praktycznie nie występowało. Po sprawdzeniu (wg metryk), jakie imiona nosili mężczyźni w rodzinach Kucharskich, Stolarczyków, Czubków, Nowaków, Malczyków i Drewniaków okazało się, że jedynym powtarzającym się imieniem był Wojciech. Imię to pasuje do wszystkich tych nazwisk i co ważne zgadza się również wiek Wojciecha Kucharskiego, Wojciecha Stolarczyka i pozostałych. Dlatego przyjęto imię „Włas” jako Wojciech.

W dwóch przypadkach jest sytuacja, że gospodarz o tym samym imieniu i nazwisku figuruje przy dwóch numerach gospodarstw. Tak jest w przypadku Wojciecha Czubka ( otrzymał numery 18 i 24) oraz Jana Rybarczyka ( otrzymał numery 14 i 31). Jeśli chodzi o Wojciecha Czubka, to jest pewne, że to ta sama osoba ( innego Wojciecha Czubka w tym czasie nie było; przejrzano metryki od 1826 do 1868 r.). Natomiast w przypadku Jana Rybarczyka nie ma tej pewności, ponieważ w 1864 r. było dwóch mężczyzn o tym imieniu i nazwisku: Jan Rybarczyk lat 30 ożeniony z Marianną z domu Młynarczyk oraz starszy od niego o 21 lat Jan Rybarczyk mający za żonę Katarzynę z Lenarczyków. Ze względu na wiek bardziej prawdopodobne jest, ze chodzi o starszego Jana Rybarczyka. Nie wiadomo tylko z jakich powodów Wojciech Czubek i Jan Rybarczyk zostali zapisani pod dwoma numerami. To tak jakby każdy z nich otrzymał po dwa gospodarstwa.

Natomiast nie można wcale ustalić jednostek powierzchni, jakie zostały zastosowane przy poszczególnych gospodarstwach. Co prawda w tekście jest mowa o sążniach i dziesięcinach, ale gdy się czyta poszczególne pozycje to nic nie pasuje. Dla przykładu gospodarstwo nr 15 Macieja Słabika składało się: z ziemi pod domem – 580 (jakichś jednostek), natomiast ziemi ornej było tylko 179 jednostek, łąk – 507. Trudno sobie wyobrazić, żeby powierzchnia pola była mniejsza od obejścia. Jeszcze jedna ciekawostka. Według zapisu z tabeli, gospodarstwo nr 22 Józefa Grzelowskiego składało się z: ziemi pod domem – 635 bliżej nie określonych jednostek, ziemi ornej – 2006, łąk – 2280, nieużytków – 64, co po zsumowaniu „wszystkiego razem”, dało wynik 185!!! (słownie sto osiemdziesiąt pięć). Kompletna czarna magia. Ostatecznie, po protestach poszczególnych osób, ustalono całkowitą powierzchnię gruntu, różnych rodzajów ziemi, przypadającą dla wszystkich gospodarzy na 589 morgów i dziewięćdziesiąt prętów kwadratowych. (Wilanowscy włościanie otrzymali ok. 430 mórg)

Odszkodowanie dla hr. Potockich wyniosło 11 448 rubli w srebrze i 53 kopiejki.

Gospodarze wsi Powsinek, z wyłączeniem właściciela gospodarstwa nr 31, mieli prawo do korzystania z tzw. serwitutów. Prawo to pozwalało corocznie na korzystanie z drzewa opałowego pochodzącego z lasów chojnowskich należących do majątku Wilanów. Oprócz tego mogli poławiać ryby w jeziorze Powsinkowskim, w części do nich należącej, a także w rzekach wilanowskich w miejscach, gdzie ich ziemia styka się z tymi wodami.

W dniu 16 stycznia 1891 r. zawarto porozumienie pomiędzy hrabiną Aleksandrą Potocką właścicielką majątku Wilanów, a gospodarzami z Powsinka, właścicielami posesji od numeru 1 do 30 włącznie. Włościanie ci za rezygnację z przysługujących im serwitutów, otrzymali od hr. Potockiej, na wspólną własność 30 morgów 194 pręty ziemi ornej i 1 morgę 58 prętów ziemi niezagospodarowanej z kanałem i jeziorem. Wspólne było także pastwisko, gdzie wszyscy włościanie mogli wypasać konie i bydło. Z tekstu Tabeli Likwidacyjnej wsi Powsinek jasno wynika, że jezioro Powsinkowskie w części przylegającej do gruntów włościańskich było współwłasnością miejscowych gospodarzy. Także tereny pomiędzy jeziorem, a siedliskami gospodarzy, do których dzisiaj rości sobie pretensję Dzielnica Wilanów m. st. Warszawy, było ich własnością.

Dziękuję Pani Danucie Bekalarek za pomoc przy opracowywaniu danych z Tabeli Likwidacyjnej.

Krzysztof Kanabus

Ps. Na załączonej mapce w lewym dolnym rogu jest zaznaczony wiatrak. To może być ten widniejący na zdjęciu, o którym pan Tadeusz Pyzel z Wilanowa mówi, że jeszcze w pierwszych latach II wojny stał na Powsinku.

 

 

 

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twoje imię

Imię jest wymagane

Wpisz poprawny adres

Adres email jest wymagany

Wpisz treść komentarza

Gazeta Wilanowska © 2017 All Rights Reserved

Made by MEDIAPUNTO

Powered by WordPress