Facebook

Do Siego Roku 2015

Za każdym razem, kiedy rok się kończy, mam takie poczucie, że dużo się działo, że to był wyjątkowy rok, że to i tamto… Bo każdy rok jest inny. Myślę, że w Wilanowie mieszkają ludzie, których aktywność zawodowa i osobista także nie pozwala na stanie w miejscu. Może czasem za bardzo pędzimy, może czasem nie doceniamy miłej codzienności…

Dlatego niniejszym chcę podziękować za Wilanów.

Kraniec miasta leżący w jego sercu. Miejsce wyjątkowe. Kameralne, ale dynamiczne. Z dziedzictwem narodowym i nowoczesnym budownictwem. Atrakcyjne turystycznie i mieszkalnie. Aktywne społecznie i kulturalnie. Dobre do aktywnego wypoczynku i leniuchowania na parkowej ławce. Z ciekawymi mieszkańcami i dobrymi władzami.

A tak, jestem zadowolona z wyników wyborów.

Wiem, zawsze znajdzie się grupa niezadowolonych. Zapewne najgłośniej krzyczą ci, co najkrócej mieszkają. Wilanowianie ze stażem dłuższym niż 10 lat pamiętają dawny marazm i nie sądzę, by nie widzieli niesamowitego rozwojowego skoku naszej dzielnicy. Pamiętam, jak w czasie remontu wilanowskiego liceum snuto teorie spiskowe: chcą zlikwidować, zrujnować, sprzedać… Pięknie wyremontowana szkoła zamknęła buzie, niektórzy nawet się zawstydzili.

Wilanów to miejsce ludzi kreatywnych.

Nie bez powodu mieszkają tu różnej maści artyści. Czasem tylko niepokorna celebrytka wprowadzi zamieszanie, by zwrócić na siebie uwagę, ale poza jazgotem nie osiąga celu, bo tu co drugi spacerowicz czy klient sklepu to znany aktor lub aktorka, na szczęście o wyższej kulturze niż hałasująca celebrytka.

W Wilanowie się pomaga.

Na ciekawy pomysł wpadła Rada Rodziców przedszkola przy Ledóchowskiej: poprosiła osoby publiczne, w które obfituje nasza dzielnica, do podarowania słoika świątecznych przetworów. Te zostały spieniężone, a środki przeznaczone na rehabilitację przedszkolaka Leosia. Do akcji dołączyły wilanowskie firmy, a także studenci SGH i wielu ludzi dobrej woli. Akcja spotkała się z tak wielkim odzewem i świetnym wynikiem, że postanowiono nie spocząć na jednorazowym wydarzeniu. Organizatorzy chcą, aby „SŁOIKI z WILANOWA” jako akcja charytatywna na rzecz dzieci z Wilanowa wpisały się w tradycję naszej dzielnicy.

Niesienie pomocy bywa różnie odbierane.

Z pobłażaniem patrzyłam, jak różnej maści artyści i celebryci polewali się – nieraz w bardzo wymyślnej scenerii – zimną wodą, aby w ten sposób pomóc osobom z ALS. Myślałam: też mi pomoc! Wydurni się jeden z drugim i ma poczucie, że jest taki dobry i zacny. Do tego marnowali litry wody…
Okazało się, że stowarzyszenie pomagające osobom chorym na stwardnienie zanikowe boczne (NIE mylić ze stwardnieniem rozsianym!) dostało znaczny zastrzyk gotówki na pomoc chorym, więc cel został osiągnięty. Zatem jak przyszło mi do głowy, że co to dla celebryty dać słoik na rzecz Leona i uznać się za dobrego człowieka – szybko przywołałam się do porządku i pobłażliwe myśli posłałam precz.

Słoiki z Wilanowa” to wdzięczna akcja.

Osoby rozpoznawalne mogą zrobić dobry użytek ze swojej popularności, naród może kupić pyszność z autografem, pieniądze zostaną dobrze spożytkowane – po prostu pełen sukces.

Życzę nam wszystkim w Nowym Roku sukcesów, otwartych serc i umiejętności znalezienia ludzi dobrej woli: wokół siebie, a także w samych sobie.

P.S. 27 grudnia o godz. 16.30 w Świątyni Opatrzności Bożej odbędzie się koncert
pt. ” Moc Tradycji”. Jedenaście najpiękniejszych polskich kolęd zaśpiewa Izabela Kopeć -mezzosopranistka liryczna, jedna z pierwszych przedstawicielek classical – crossover, fantastyczna artystka o głosie poruszającym wszystkie serca, mieszkanka Wilanowa,
osoba od lat angażująca się w pomoc charytatywną.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twoje imię

Imię jest wymagane

Wpisz poprawny adres

Adres email jest wymagany

Wpisz treść komentarza

Gazeta Wilanowska © 2017 All Rights Reserved

Made by MEDIAPUNTO

Powered by WordPress